Polska to państwo, którym rządzą ludzie niespełna rozumu, wybrani przez niespełna rozumu wyborców.
Zachowanie się polskiej premier na czerwonym dywanie w Berlinie, to kompromitacja nie tylko jej samej, ale także całej Polski, która poprzez takie zachowania “polityków", wystawiana jest na pośmiewisko. W niczym nie pozostaje dłużnym pani premier nasz prezydent, który w japońskim parlamencie wlazł na fotel przewodniczącego tego parlamentu, nawołując szogunów.
O całej plejadzie pomniejszych idiotów ze środowiska mienionej dwójki, to nawet nie ma co wspominać.
Proszę mi powiedzieć, jak można traktować państwo, które samo do siebie nie ma szacunku i czy szanują siebie obywatele, którzy dokonują takich, a nie innych wyborów?









