Dziś
udałem się do kościoła, aby pomodlić się przy Ciemnicy w której
zamknięty jest sam Chrystus w postaci Świętej Hostii. Kiedyś jako
tło był zawieszony wielki plakat z kadrem z filmu Pasja Mela
Gibsona, gdzie aktor Jim Caviezel odgrywał scenę z modlitwy w
Ogrodzie Oliwnym.
Scena
uwieczniona na plakacie wyglądała bardzo realistycznie, ale
niestety dziś do mnie dotarło, że to tylko scena i tylko aktor
filmu, a nie prawdziwe Oblicze Chrystusa. Tak pewnie myślał młody
wikary, który został nam przydzielony i zastąpił plakat
obrazkiem pucołowatego i gładziutkiego Jezusa na tle drzew
oliwnych. To też nie jest Obliczem Chrystusa...to raczej groteska.
Już od dłuższego czasu zastanawiam się co za Siły działające w
naszym Kościele próbują nam wcisnąć bohomazy i tandetne
krucyfiksy, które są obecne w wielu naszych kościołach.
Zauważam we współczesnych figurach świętych nieproporcje,
widzę krycyfiksy zrobione niemal z gałęzi, czy konara, a na nim
rzekomy Chrystus zrobiony też z gałęzi...gdzie poprzecznie wbite
drzazgi mają symbolizować koronę cierniową Mesjasza.
Kliknij poniżej, aby otworzyć posta
Kliknij poniżej, aby otworzyć posta