Broń
Boże nie mam tu na myśli rodzin ofiar poległych na
Siewiernym...oni cierpią podwójnie, gdyż dezinformatorzy co
chwila rozdrapują ich niegojące się rany. Nie mam na myśli też
tych, którzy chcą rzetelnego wyjaśnienia tego co naprawdę
wydarzyło się pod Smoleńskiem, a takich jest wielu. Mam na myśli
pewne gremium, które z katastrofy na Siewiernym zrobiło
użytek, aby prać mózgi ludziom, których wciągli do
swojej niebezpiecznej sekty...
