Z
dużym rozbawieniem śledziłem histeryczne dyskusje pod hiobowymi
doniesieniami, jakoby jakiś zbrodniczy gang motocyklistów
zamierzał rozjechać Polskę w drodze do Berlina. Sami bandyci
putasa, poubierani dla niepoznaki w czarne skóry.
Oliwy
do ognia dolała wypowiedź komandora Rajdu Katyńskiego p.Węgrzyna,
który poparł inicjatywę "zbirów putasa" i
zapowiedział udział naszych rodzimych "zbirów
motocyklowych" jako czegoś w rodzaju eskorty honorowej.