Pokazywanie postów oznaczonych etykietą divide et impera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą divide et impera. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2020

Klatka...

To była bardzo duża, przestrzenna klatka w kurniku dla drobiu wszelakiego. Lisy, które nią zarządzały zorganizowały ją według  szablonu najlepszych, socjalistycznych wzorców. Same lisy były dosyć przebiegłą i dwulicową menażerią, co ciekawe w ogóle nie gustowały w drobiowym mięsie, natomiast uwielbiały jajka...
Oczywiście lisy zapewniały codziennie drobiową społeczność o trwaniu dozgonnej przyjaźni, szacunku, oraz niezmąconego miru klatkowego. Zapewniały też o paśmie nieprzerwanego wiktu i opierunku, czyli codziennej porcji racji żywnościowej "plus" dla każdej sztuki bez wyjątku. Drób miał za zadanie tylko znosić jajka, które lisy co miesiąc w lwiej części odbierały...

wtorek, 25 sierpnia 2020

Divide et impera, czyli wiadra na głowach...

Rzymska zasada divide et impera (dziel i rządź), która jeśli pieczołowicie jest stosowana pozwala swobodnie i bezstresowo rządzić na każdym podbitym terytorium. Nic wielkiego, wystarczy regularnie wzniecać konflikty w danej społeczności. Oczywiście zasada ta jest znana ogółu społeczności polskiej natomiast pragnę zauważyć, że o ile w czasie najbardziej tragicznym dla narodu polskiego czyli pod zaborami, a także w okresie wojennym II WŚ i w następnych latach stosujący tą zasadę musiał ponieść spore koszty, ale i poświęcić wiele wysiłku, to dziś chazarska turańszczyzna, która udaje Polaków, a zarządza terenem nad Wisłą nie musi specjalnie się wysilać.

niedziela, 4 listopada 2018

Krytyka PiS-u, czyli efekt posłańca złych wieści...

„Nikt nie kocha posłańca, który przynosi złe wieści” - pisał Sofokles w „Antygonie”, a według mitologicznych podań  posłaniec złych wieści był skracany o głowę. Trwające intensywnie od ponad dekady polityczne igrzyska w Polsce moim skromnym zdaniem skutecznie podzieliły Polaków na dwa, naparzające się ze sobą obozy. O dwupartyjnym modelu władzy pisałem jakiś czas temu, jest to doskonałe narzędzie, aby grunwald polsko-polski trwał w najlepsze i absolutnie nie zwalniał tempa ku uciesze partyjnych kacyków, ale też zewnętrznych wrogów.

czwartek, 5 stycznia 2017

Mechanizmy i istota „kolorowych rewolucji”...

Mechanizm tradycyjnych rewolucji, znanych nam z historii, jest powszechnie znany. Rewolucja rozumiana jako gwałtowna zmiana istniejącego porządku (ancien regime), który symbolizował władca lub uprzywilejowana warstwa społeczna, opierała się z reguły na rzeczywistych antagonizmach stanowych, konfliktach religijnych lub ideologicznych. „Kolorowe rewolucje”, z którymi mamy do czynienia u schyłku ubiegłego i w początkach obecnego wieku, stanowią całkowicie nową jakość, nie są one bowiem kreowane z myślą o wdrożeniu jakiegokolwiek nowego ustroju społecznego, nie posiadają spójnej ideologii, nie głoszą żadnego realistycznego, pozytywnego programu gospodarczego czy społecznego a swe prawdziwe cele ukrywają pod sloganami walki o „demokracją”, „prawa człowieka” czy „budowy społeczeństwa obywatelskiego”...

czwartek, 28 lipca 2016

Strzeżmy się siewców nienawiści...

Wróciłem z Chorwacji, miejsca pięknego, słonecznego, atrakcyjnego turystycznie. Ale pomimo słonecznego optymizmu można wyczuć tam tragizm rozbicia wielkiego, dumnego państwa. Chorwacja moim zdaniem ma najlepsze tereny. Dalmacja jest miejscem urokliwym, ale jeszcze tak niedawno Dalmacja mogła być udziałem i Serbów i Bośniaków i Czarnogórzan. Jadąc przez pół Chorwacji zauważyłem tylko jeden samochód na rejestracji serbskiej...jest wielka nienawiść w tych narodach, ale to Serbowie zapłacili największą cenę...