Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaleni żywcem w odessie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaleni żywcem w odessie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 czerwca 2017

Rozmawiałem z Ukraińcem o wojnie na Ukrainie...

Już od dawna przymierzałem się, aby zapytać oryginalnego Ukraińca o wojnę na Ukrainie. Tym bardziej, że znam takiego, który wywozi na Ukrainę tysiące par kapci od moich klientów, a które to kapcie pcha dalej do Rosji, która ponoć jest rynkiem bez dna... Andriej, bo tak mu na imię...widuje go przynajmniej raz w miesiącu, chłopak około trzydziestu paru lat... gładki, wygolony, wyperfumowany...no pączuś w maśle. Przyjeżdża kilkuletnim, srebrnym, orurowanym  Sprinterem na alufelgach...zabiera pokaźne ilości towaru, szanowany przez lokalnych producentów pantofli...