Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kahlenberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kahlenberg. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lipca 2017

Kahlenberg...czyli salut dla króla Jana Sobieskiego...

Sobotnie popołudnie...ruszamy na Wiedeń, konkretnie Kahlenberg, skąd król Sobieski  ruszył, aby pogonić brązowych kozichsynów licznie zgromadzonych pod Wiedniem. 
Chciałem wyjechać popołudniem, aby w nocy podziwiać piękną, nocną panoramę Wiednia...udało się, ale zdjęcie nocą mi nie wyszło...wjechaliśmy na gratisowy parking w Kahlenbergu, aby przespać do niedzieli. Co się w nocy działo...łoj...

O odsieczy wiedeńskiej i pożałowania godnej i beznadziejnej wtedy sytuacji Austriaków pisałem dwa lata temu (kliknij). Jest tam wklejony filmik, który pokazuje jak bardzo sytuacja Wiednia była beznadziejna...pokazuje też niesamowity tryumf oręża polskiego.