Z wielkim rozbawieniem przeczytałem wpis kolegi z Gdyni niejakiego Janusza Kamińskiego pod tytułem Druga Fala. Mało kiedy czytam jego zawodzeń monotematycznych powiązanych z gangiem żoliborskiego Prezesa, ale dziś to jest prawdziwy majsterszyk.
Otóż znachor z Gdyni, bynajmniej nie Wilczur, ale Kamiński na początku uspokaja niczym Mateusz Pinokio przed wyborami, że nie ma podstaw do paniki, a że władza ponoć zapewnia, że żadnego "lokdołnu" nie będzie, następnie pojeździł sobie po tych, którzy mają w dupie maseczki i przypomniał że maseczka nie chroni noszącego, ale tego z kim noszący się spotka ...wspomniał oczywiście o bezobjawowości i wszystkie te pierdoły które sączą się od kilku miesięcy z mediów głównego ścieku...


