Z pamięci i własnemi słowy, więc nie spodziewaj się Drogi Czytelniku miodopłynnej narracji jak u Mistrza, ale postaram się.
Najpierw nasz nowy przyjaciel czyli Jonny Daniels. Starsi pamiętają być może uroczo kretyńskie reklamy: „- Mamo! Mam nowego przyjaciela! – A co z Ludwikiem? [„Ludwiku”, do rondla!] – Ależ mamo, to Sunlicht!”.
