Z bloga RAM..."Karłow nie był dyplomatą, ale żołnierzem. Dlatego też, jego śmierć w galerii sztuki w Ankarze jest tym samym, czym śmierć podczas walk pod Aleppo..."
"Musimy dowiedzieć się, kto jest zleceniodawcą" – tak Putin skomentował zabójstwo ambasadora Karłowa w Ankarze. Mając za sobą przeszłość agenta wywiadu – Putin w mninimalnym stopniu nie wierzy w "spontanicznego samotnego zabójcę". Również Żyrynowski powiedział, że była to "operacja false flag Zachodu", a Puszkow – że "mamy do czynienia z akcją zaplanowaną, za którą stoją elementy służb NATO"...
