Już za chwilę (jeszcze sto wejść) a Kurnik Polityczny powita stutysięcznego gościa. Trudno będzie zweryfikować z jakiego kraju będzie stutysięczny gość...w zasadzie nie jest to ważne, ważne, że lubicie tutaj wchodzić i czytać. Bo jakby sparafrazować Bronka hrabiego red Bulla, Kurnik Polityczny czytają nawet na Jamajce...