Najwyraźniej Nasza Złota Pani w Berlinie doszła do wniosku, ze nie ma co czekać na wyklarowanie się amerykańskiej polityki, tylko niezwłocznie przystąpić do załatwiania „spraw rodzinnych” to znaczy – ostatecznego rozwiązania der polnischen Frage, co zapoczątkuje przywracanie pruskiej dyscypliny w rozbrykanej Unii Europejskiej. Toteż stare kiejkuty dostały rozkaz zmobilizowania agentury zorganizowanej w Komitecie Obrony Demokracji oraz w wydmuszkach w rodzaju Nowoczesnej – bo polityczna ekspozytura Stronnictwa Pruskiego pod przewodnictwem pana Grzegorza Schetyny, sama wie, co ma robić. Dodatkowym sygnałem, ze sprawy wchodzą w decydująca fazę, są „odejścia” generałów z naszej niezwyciężonej armii...