Ostatnio nasiliła się walka wyborcza pomiędzy "naszymi i ich sukinsynami" jako potencjalnymi kandydatami na stołek szefa Eurokołchozu. "Somoza być może jest sukinsynem, ale to nasz sukinsyn", ten cytat to niemal klasyka, która przeszła do kanonów zwrotów politycznych...a tak ponoć miał się wypowiedzieć Roosevelt o Anastasio Somozie Garcíi, jankeskim wazeliniarzu i pucybucie który na terytorium Nikaragui pełnił rolę "prawicowego dyktatora"...No ale nie o nim będzie dzisiaj, a o "naszych i ich sukinsynach"...