Jest rok 2008, dokładnie 15 lat temu neosanacyjny kowboj Lech Kaczyński naruszając procedury bezpieczeństwa, narażając swoje życie, ale i bezpieczeństwo własnego kraju, ląduje w czasie trwania pięciodniowej wojennej awantury w Gruzji i obściskuje się z innym syjonistycznym, projankeskim kowbojem Saaskaszwilim.
Należy pamiętać, że rok 2008, jego początek, to rok oderwania od Serbii rdzennych terenów, czyli Kosowa przy wielkiej euforii tzw świata zachodniego. Oderwania przy udziale zwykłych bandytów z tzw Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK) wspomaganych przez tzw "misje pokojowe" NATO.
W tym samym roku tzw prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili postanowił przejąć pełną kontrolę nad Osetią Południową, oraz Abchazją szykując się do najazdu zbrojnego w celu spacyfikowania Osetyjczyków w rejon przecież w granicach Gruzji początkując tzw wojnę pięciodniową...
