Upadek państwa ma zawsze te same przyczyny. Czasami wykonanie jest tylko różne i mniej, lub bardziej rozciągnięte w czasie. Główną przyczyną upadku państwa jest zawsze Jurgiel, czyli miłość azjatycka do pieniądza. Inaczej mówiąc, mieć, a nie być.
Widzimy to przypominając sobie losy okresowych krezusów z początku tzw. przemian w latach1989-95. Kto jeszcze dzisiaj pamięta takich „supermilionerów” jak Grobelny - zakłuty przez zawodowego mordercę na bazarze. Tego właściciela pierwszego banku w Lublinie. Los magnata wielkopolskiego H.Stokłosy, czy Gdyńskiego miliardera, z produkcji kotłów przechodzącego na opracowanie gier wojennych dla NATO, według polskojęzycznej prasy...