– Jeżeli media narodowe mają wpływać na społeczeństwo, to muszą być oglądane – powiedział Jarosław Kaczyński i tu tkwi clou problemu. Musimy to oglądać. Czy chcemy, czy nie.
Tapir nie miał w ziemiance telewizora, radioaparatu, ni inszego badziewia i nie zamierzał go mieć ani w bliższej, ani w dalszej przyszłości, jako że dbał o higienę umysłu i nie zamierzał pozwolić, aby byle głupek robił mu z mózgu zupę. Gazet też nie kupował, bo na cholerę mu ta żałosna intelektualnie makulatura? Biorąc pod uwagę, co nam oferowano w teatrach, też tam nie chodził od lat...