Wiele dyplomatycznych wizyt w Warszawie przemija niepostrzeżenie, jak na przykład przyjazd Jonathana Greenblatta, dyrektora Ligi Przeciwko Zniesławieniu. To już czwarta w tym roku inspekcja przedstawiciela organizacji żydowskiej z USA w ministerstwie spraw zagranicznych. Gospodarz nie mógł się gościa nachwalić, jaki to z niego wielki przyjaciel, jak to wspiera Polskę w obronie prawdy historycznej.
Komunikat rzecznika MSZ o tym epokowym wydarzeniu dużo mówi o szczególnym charakterze partnerstwa polsko-izraelskiego, nic natomiast o szczególnym partnerstwie ministra Witolda Waszczykowskiego z amerykańskimi Żydami. Nowojorska Liga Przeciwko Zniesławieniu to zbrojne polityczne i propagandowe ramię loży masońskiej Zakonu Synów Przymierza (jej pełna oficjalna nazwa to The Anti-Defamation League of B’nai B’rith). Ma oddziały w 42 krajach, na promocję żydowskich interesów wydaje rocznie 55 mln dolarów i bezwzględnie tropi wszelkie przejawy wrogości wobec Żydów, w każdym zakątku świata, od Alaski po Birobidżan. W książce Nigdy więcej. Zagrożenie nowego antysemityzmu b. dyrektor ADL Abraham Foxman wyznał: Jestem przekonany, że obecnie stoimy przed wielkim zagrożeniem bezpieczeństwa narodu żydowskiego, takim jak w latach 30., jeśli nie większym...