Forum Kogutów Niepoprawnych i Niezależnych... pierwszy, prawdziwy Koguci Huffington Post...
poniedziałek, 1 września 2014
Zrozumieć konflikt na Ukrainie...trzecia dawka dysonansu poznawczego...tropem GMO...
Być może zagrzewanie do zbrojenia Majdanowców przez pewne środowiska może mieć coś wspólnego z tym, że Ukraina kategorycznie nie zgadzała się na uprawy GMO...a batalia może toczyć się o szeroki rynek do zapełnienia genetycznie modyfikowanym syfem z Monsanto...dobry tekst, który ukazał się dziś, wkleję na swój blog, aby nie umkło...linki do dwóch źródeł wklejam na końcu, obydwu dlatego, ponieważ nie wiem ,który jest pierwotny...korekta, pierwotny wpis @memnon...link na końcu...
(...)
Kolejnym elementem ukraińskiej układanki są interesy firmy Monsanto. Pisze o tym kanadyjska dziennikarka Joyce Nelson powołując się na raport kalifornijskiego Oakland Institute, wg którego Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy żądały jako jednym z warunków 17 miliardowej pożyczki było otwarcie się Ukrainy na rolnictwo modyfikowane genetycznie. Sprawę określono jako: „Posunięcie Zachodu: Bank Światowy i MFW w konflikcie ukraińskim”...
środa, 14 maja 2014
Klasztor...(1)
Klasztor w pięknej miejscowości Leggionno powstał po tym jak Nowy Klasztor słusznie został zalany przez Wielki Potop, niegodziwość głoszonych herezji w Nowym Klasztorze jaka podniosła się lamentem do nieba spowodowała, że Nowy Klasztor został opanowany przez bożka sworożyca i tym sposobem pogrążył się w odmętach pogaństwa…
Nowy Klasztor kiedyś tętnił życiem, wielu było tam mnichów, którzy pisali swoje święte księgi…niestety, Nowy Klasztor opanował duch herezji, więc nie było możliwości, żeby się ostał…
Klasztor w Leggionno był budowany od zera, ojcem założycielem był Ojciec Markus, który dniem i nocą wraz z Matką Santa Catogoria kamień po kamieniu układali podwaliny pod Klasztor…niczym święty Franciszek i święta Klara…
środa, 7 maja 2014
Klasztor...(2)
Tekst, tak myślę, powinien uzyskać nihil obstat w Klasztorze…ale celowo jest wrzucony w zakładkę „na wesoło”.
W Klasztorze na samym początku wytworzyły sie dwie frakcje, jedna modernistyczna, która ma przychylność Opata Markusa, a co najważniejsze zwłaszcza Mateczki Najprzewielebniejszej, sancte Catogorii, a druga tradycjonalistyczna, która ze zgrozą spoglądała na to, co modernizm zrobił z wiarą i kościołem.
Braciszkowie tradycjonalistyczni byli spychani na bocznicę Klasztoru…mieli cele, które przypominały ciemnice, pisali swoje teksty przy ogarkach, o marnych knotkach i nikłym płomieniu…teren Braciszków tradycjonalistycznych był wyraźnie oznakowany…niczym teren radioaktywny z tabliczką z czarnym wiatraczkiem z napisem „caution, radiation area”...
czwartek, 1 maja 2014
Klasztor...(3)
W Klasztorze nadal panował duch buntu… tak codziennie w klasztornym refektarzu przed posiłkiem sugerowała Mateczka Najprzewielebniejsza…wszyscy mieszkańcy Klasztoru jednak nie ducha buntu się bali, dobrze wiedzieli, że byt ten został stworzony na potrzeby zachowania dyscypliny w Klasztorze, ale i tak działał na Braciszków i Siostrzyczki jak płachta na byka. Zbliżały się klasztorne rekolekcje i to bardziej wywoływało gęsią skórkę na plecach. Wydawałoby się, że Mateczka Najprzewielebniejsza zna wszystkie myślozbrodnie, które penetrują umysły mieszkańców Klasztoru, ale warunkiem oczyszczenia się z tychże myślozbrodni jest publiczna spowiedź, która była przewidziana podczas pokutnych rekolekcji...
poniedziałek, 23 września 2013
Ty brzydka Europo !!! Czyli "pohukiwania" naszych hierarchów...
Wyjątkowo, po długim “nieczytaniu” wziąłem do ręki Gościa Niedzielnego...
Nieczytałem długo, bo ja bardzo lubię prasę “przyprawioną”...nie cierpię prasy jałowej, bez przypraw, niedosoloną, nie popieprzoną...lubię albo zimną, albo gorącą.
Czytam ...w Tomaszowicach k/Krakowa odbyło się XIII Międzynarodowa Konferencja "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej".
Czytam dalej, ze do głosu dorwał się pierwszy "prezydęt fszysdkih polakóf" i zaczął swoję mowotrawiaste popierdywania...
czwartek, 19 września 2013
FAWLEY COURT...O CZYM TAK SZUMIĄ WIERZBY...
Ojcowie Marianie dostali angielski dwór Fawley Court pod opiekę, po latach sprzedali go po cichu za 12 mln funtow.
Zabytkowy angielski dwór Fawley Court przez ponad pół wieku był kolebką polskości w Anglii. Sfinansowała go polska emigracja i dała pod opiekę ojcom Marianom, którzy prowadzili tam szkołę. Z czasem jednak placówkę zamknięto, a posiadłość w nie do końca jasnych okolicznościach za 12 milionów funtów sprzedano prywatnym inwestorom. Środowiska polonijne nie zobaczyły z tego ani grosza, bo zakon dokonał odpowiednich zmian w aktach prawnych. A to dopiero początek dłuższej listy grzeszków duchownych...
środa, 18 września 2013
FAWLEY COURT...SZUM WIERZB O ZAPACHU CZOSNKU CZ. II
W prasie polonijnej w Wielkiej Brytanii niewiele pisze się w szerszym kontekście na temat wyprzedawania majątku polskiego. Sporadycznie pojawiające się artykuły na ten ten temat pozbawione są głębszej analizy, co jest zresztą działaniem celowym. Zaalarmowana społeczność mogłaby przecież zacząć grupować się w oddziały opozycyjne i cały plan przejęcia majątków mógłby zostać pokrzyżowany. Lepiej zatem aby ludzie wiedzieli mało, a najlepiej nic.
Tym bardziej zatem konieczne jest przybliżenie rodakom jak wygląda przeprowadzana obecnie akcja przejmowania majątków polskiej emigracji na terenie Wielkiej Brytanii.
Otóż na wstępie należy wyjaśnić, że większość majątku polskiej emigracji stała się po wojnie własnością różnego rodzaju stowarzyszeń. Wielu Polaków powierzało tym stowarzyszeniom swoje majątki, tak aby mogły dalej promować polską kulturę i służyć polskim emigrantom...
Subskrybuj:
Posty (Atom)