czwartek, 6 sierpnia 2020

10 milionów złotych miesięcznie dla zespołu niezależnych prawników, aby reprezentowali Naród Polski...

Brzmi jak stawka za głowę wrogów Narodu Polskiego. Tak ma brzmieć. Otóż na obecny czas trzeba jasno odróżnić polityczny aparat państwa, od Narodu Polskiego. Polityczny PO-PiS-owy aparat państwa robi wszystko, aby Naród Polski był wpierw skłócony dokumentnie, ale i został ogołocony ze wszystkiego. Mało tego, aby został ogołocony i chodził w kieracie państwowego aparatu władzy w kagańcu i z pochyloną głową, najlepiej pracując w obcych korporacjach za miskę ryżu (cyt Pinokio Morawiecki)

czwartek, 9 lipca 2020

Obawiam się Dudy nawet, gdy przynosi dary...

„Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary” (Timeo Danaos et dona ferentes)... dziś, gdy  igrzyska wyborcze w Polsce sięgają apogeum  fraza zawarta przez rzymskiego poetę Wergiliusza w Eneidzie jako wypowiedź Laokoona , który ostrzegał oblężonych Trojan przed drewnianym koniem podarowanym przez Greków nabiera realnego znaczenia...
Dziś pan Duda przymila się do ludzi, którym zależy na tym, aby szczepienia były dobrowolne, a jeszcze nie tak dawno, pośpiesznie kontraktował jakieś szczepionki przeciwko covid-19 u wuja Donalda z Hamaryki...

wtorek, 7 lipca 2020

Głęboki fałsz, czyli "polityk wiecznie żywy"...

Być może niedługo będziemy musieli wybrać pomiędzy czerwoną, a niebieską pigułką, aby "wybudzić się" z matrixa. Sam film braci Wachowskich niby nawiązuje do poszukiwania wolności, ale tak naprawdę prowadzi w coraz głębsze pokłady gnozy. 
Symbol wyboru pomiędzy niebieską, a czerwoną pigułką to tak naprawdę wybór pomiędzy fałszem, a głębokim fałszem. Ludziom przywiązanym do mediów będzie coraz gorzej, a wręcz niedługo wpadną w pułapkę braku rzeczywistości, totalnego braku rzeczywistości...

niedziela, 28 czerwca 2020

Plebiscyt na komendanta obozu...czyli nihil novi sub sole...

Korzystając z okazji i siedząc w "ciszowyborczym" anclu warto trochę poćwiczyć grypserę. Otóż obserwując scenę polityczną, a od 10 lat bardziej intensywniej mam stworzony model polityczny, który jest stosowany w Polsce. Model dwubiegunowy, dwupartyjny, który różni się od modelu jednopartyjnego ze słusznie minionej epoki tym, że ten pierwszy daje poczucie, że obywatel ma jakiś wybór. Tak naprawdę plebiscyt, a praktycznie pierwsza tura, która trwa to plebiscyt na komendanta obozu, w którym bywalec tego obozu wybiera pomiędzy ustrojem rodem z generalnej guberni, a nadjordańskim kibucem.

niedziela, 24 maja 2020

Czyją własnością jest Polska?

W ten bardzo ciekawy czas, kiedy Polacy zamknięci w domach z kagańcami na ustach, a polskie chochoły polityczne, ale i chochoły tzw "szoł biznesu" "czelendżują" jak orkiestra na Titanicu prawdopodobnie dopina się deal z którego wynika, że Polska już nie jest państwem w sensie stricte. 
Morawieckiemu, czyli pełniącemu funkcję premiera, który mówił swego czasu że: "Polska jest własnością kogoś z zewnątrz" nos nie wydłużył się w tej kwestii ani o milimetr...

niedziela, 26 kwietnia 2020

Ja owca...

Dziś Ewangelia Jana o Dobrym Pasterzu ma bardziej niż przeciętny wydźwięk. Założenie jest jasne, dobry pasterz daje życie swoje za owce, nie tylko że w takim stopniu jak Najlepszy Pasterz Chrystus, ale także swoje życie jako wierny duszpasterz, kapłan, ksiądz, hierarcha, który poświęca całe swoje życie, aby prowadzić te owieczki do Pana. Prowadzić z trwogą, aby żadnej nie stracić, bo jako dobry pasterz będzie z tego rozliczony. Wiemy też kim jest najemnik...kiedy zbliża się niebezpieczeństwo, będzie kombinował jak w najmniejszym stopniu nie ponieść uszczerbku na swoim zdrowiu, a jak pojawi się dyskomfort, strach przed sankcjami ze strony "wilków tego świata", daje dyla i nawet nie ogląda się za siebie...

niedziela, 12 kwietnia 2020

Z obawy przed żydami...

Jakoś tak kotłuje mi się od wczoraj po głowie fragment Ewangelii św Jana J 20 (19-22)...można by sparafrazować fragment, który mówi, że (...)wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali nasi księża katoliccy, gdy drzwi ich plebanii były zamknięte na cztery spusty z obawy przed żydami i ich wymyślonym koronawirusem, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich «Pokój wam!...Uradowali się zatem nasi księża. Jezus pokazał im ręce i bok...i tchnął na nich rzekłszy "Weźmijcie Ducha Świętego"...

piątek, 27 marca 2020

Majowa magia wyborcza politycznych iluzjonistów...

Każdy, prawdziwy iluzjonista, który chce być popularny musi do perfekcji opracować sztukę odwracania uwagi, lub sztukę zwracania na coś uwagi, aby odciągnąć wzrok widza od rzeczy, która jest przedmiotem "magii". Sztuką tą coraz lepiej posługują się politycy dzięki coraz lepszej dynamice działań i i wiedzy psycho-wykształciuchów zatrudnionych w politycznych korporacjach, którzy niemal do perfekcji opanowali wszelkie, dostępne metody manipulacji ludzkim umysłem...

czwartek, 12 marca 2020

Hjuston, mamy problem! Respiratory potrzebne...

Sprawa koronawirusa nabiera tempa. Pandemia ogłoszona, więc możemy się niedługo dowiedzieć o "dobrej nowinie", że oto jakieś laboratorium powiązane z wujem Billem Gatesem niesie ratunek dla zbolałej ludzkości w postaci nieprzebadanych klinicznie szczepionek. Przeczuwałem to od początku, pytanie było postawione...kiedy to nastąpi?

piątek, 14 lutego 2020

Nad złożami naturalnymi, zasłona dymna środkowego palca...


Cała Polska od dwóch dni żyje środkowym palcem posłanki Lichockiej. A mnie zapaliło się czerwone światełko. Otóż Szanowni, jeśli w Sejmie tzw "posłowie" chcą przeforsować ustawę z której każdy normalny Polak byłby niezadowolony, to robi się dwie rzeczy. Po pierwsze primo głosuje się w nocy, tutaj w tej kwestii partia PO, dla niepoznaki nazywająca się teraz KO, oraz rządząca "dobra zmiana" niczym się od siebie nie różnią. Gdy Polacy śpią, zwołują posiedzenie i sruuu. Po drugie primo, aby odwrócić uwagę opinii publicznej najlepiej zrobić dym, albo mocne zamieszanie, aby odwrócić uwagę i o tym dzisiaj będzie...

środa, 12 lutego 2020

Mobilna samowola budowlana, czyli Drzymała już dziś nie przejdzie...

Pisałem w poprzednim poście odnośnie tragedii na Rusińskim Wierchu, gdzie życie straciło dwie osoby, że zacznie się polowanie na czarownice. W całej tej tragedii brakuje zadumy i refleksji, oraz modlitwy w intencji ofiar, ale i w intencji instynktu samozachowawczego dla przebywających w górach , natomiast żądna krwi (internetowa, fejsbukowa) gawiedź domaga się głów winnych...

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Dyplomacja kryzysowa...czyli Nasz Prezydent...

Widząc poczynania "naszej władzy" po prostu nie mogę powstrzymać łez, łez ze śmiechu oczywiście...Otóż Pan Prezydent, wielki miłośnik nadjordańskich eskimośków, filosemita wszechczasów dowiaduje się, że nie dostanie mu udzielony głos w Jad Waszemie czy gdzieś tam na jakichśtam obchodach holoczegośtam, natomiast głos zajmie zaproszony serdecznie przez "naszych starszych braci" znienawidzony i obłożony anatemą przez Prezesa i Spółkę przebrzydły Putas zawsze stojący jak wiadomo po Ciemnej Stronie Mocy...

niedziela, 12 stycznia 2020

Sfinansowałem inkubator bez Owsiaka, czyli o wyrzutach sumienia niedających...

Zwyczajowo już co roku pojawia się facet w czerwonych gaciach i wyłudza od ludzi pieniądze w systemie na tzw filantropa, sam przy okazji nieźle z tego żyjąc. Już nie wspomnę, że coroczny polsko-polski grunwald w którym naparzają się ci "co dają" i ci co "nie dają" Owsiakowi nabiera rozmachu. Nie będę dziś przytaczał ile z tego jegomość w czerwonych portkach bierze dla siebie, bo najlepiej robi to od lat bloger Wielgucki (Matka Kurka), nie będę też wklejał jaki jest promil zbiórki serduszkowego "dobroczyńcy wszechczasów" w stosunku do środków, które na sprzęt przeznacza NFZ, a przecież z budżetem 87 miliardów złotych choćby tylko z 2019 roku...bo trzeba pamiętać, że leczenie to nie tylko sprzęt...

Dziś napiszę o prostej, zwykłej zależności, ale też o natarczywości i nachalności fanatyków orkiestrowej sekty. 

niedziela, 15 grudnia 2019

Stuletnie obligacje, czyli jak ugotować Polakom zupę z gwoździa...

Pan minister Kościński, czyli kosherny padawan wysłany wprost z Imperium City of London w celu wypatroszenia każdego polskiego rebelianta z posiadanych środków pieniężnych nie ustaje w pomysłach jakby to poczynić. Po rozeznaniu tematu, że jakoby w polskich skarpetach jest ponad 200 miliardów złotych nie pracujących na Imperium postanawia zaproponować obligacje, które miałyby trwać nawet 100 lat. Innymi słowy Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym (choć jakoś ruskich ostatnimi czasy zupełnie  nie widuję) określone przez ministra Sienkiewicza w restauracji  u Sowy jako ch*j, dupa i kamieni kupa chce wypuścić kosher obligacje, które miałyby status gwarancji państwowej...

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Jak akcyza gładzi grzechy ekologiczne...

Uchwała antysmogowa, którą to włodarze miasta Krakowa wprowadzili trzy lata temu reguluje drastycznie kwestie jakimi to paliwami może ogrzać dom czy mieszkanie przeciętny Krakus. Kilkuletnie bicie piany pewnych gremiów i zwykłych Pawko Morozowów ekologii fotografujących dymiące kominy zaowocowało uchwałą, która tak naprawdę ma na celu odwrócenie uwagi mieszkańców Grodu Kraka od ewidentnych grzechów śmiertelnych urbanistów, którzy w tej kwestii zupełnie olali temat przewietrzania miasta. No cóż, pewne lobby istnieje...i ma się całkiem nieźle...

piątek, 29 listopada 2019

Kibicuję Banasiowi...

Nie żebyście Szanowni od razu uznali mnie za politycznego szowinistę, który szuka sobie znów partyjnych idoli. Nie...z tego się wyleczyłem definitywnie, ale lubię ludzi, którzy wykazują się asertywnością i twardym charakterem, a tutaj że tak zajadę Siarą Siarzewskim z filmu Kiler nie sposób nie zakrzyknąć: "...jakże to mnie teraz Panie Banaś zaimponowałeś w tej chwili" pokazując "gest kozakiewicza" w stronę żoliborskiego Mordoru...
Otóż skoro Pan Prezes Żoliborski raz na jakiś czas serwuje niczym sam starożytny Cezar ludowi pracującemu miast i wsi igrzyska, to ja jako obserwator mam pełne prawo w nich uczestniczyć wyrażając swoje emocje choćby kierując swojego kciuka w dół, ewentualnie kciuka w górę...

środa, 20 listopada 2019

O bezpieczeństwie na drogach zadecyduje bankier...a kowal zajmie się produkcją biżuterii...

Po odsłuchaniu exposé premiera wszechczasów Pana Morawieckiego dowiedziałem się, że Pan Premier jest wielce zatroskany o bezpieczeństwo pieszych na pasach. Do tego stopnia, że chce stworzyć taki zapis prawny, który daje pierwszeństwo pieszemu jeśli owemu tylko strzeli do głowy, aby zbliżyć się do pasów...
Kręcę kierownicą od siedemnastego roku życia, czyli jakieś 30 lat dziękować Bogu bez najmniejszej kolizji i ze zdumieniem obserwuję wtórny debilizm ludzi pieszych, którym legislator dał "przywilej" pierwszeństwa na pasach...

środa, 13 listopada 2019

Fiducjarne skarpety ministra Kościńskiego, czyli Cezar upomina się o swoje...

Nowy minister finansów, kolega premiera wszechczasów, tego z długim nosem zwietrzył, że w polskich, śmierdzących  skarpetach zdeponowane jest około 190 miliardów pachnących złotych, które to nie pracują na dobrobyt państwa, a co za tym idzie także na poprawne działanie aparatu władzy. Pomysłem na wypatroszenie polskich skarpet z pieniędzy ma być wprowadzenie stuprocentowego obrotu bezgotówkowego. Co tak naprawdę znajduje się w tych, polskich skarpetach? Co tak spędza sen z powiek wysłanników City of London, jakim jest między innymi bankier Tadeusz Kościński?

piątek, 11 października 2019

Zawieszam swoje prawo wyborcze...

Jeśli jako radny mam prawo do wstrzymania się od głosu na sesji, to dlaczego nie mogę mieć prawa w tzw plebiscycie, który w Polsce jest nazywany "wyborami powszechnymi"?
Jestem świadomym wyborcą i tak przynajmniej głosowałem od kiedy nabyłem tzw "prawo wyborcze". Zawsze głosowałem na tzw "prawicę" kierując się głosem sumienia. Ale niestety nie mogę już dalej głosować na tzw "mniejsze zło", nie mogę także głosować "nie na kogoś tylko przeciwko komuś"...

niedziela, 22 września 2019

Pakiet Morawieckiego jednak dla idiotów...

Pakiet Morawieckiego, a zwłaszcza pierwszy punkt z tzw zmniejszoną składką ZUS, to totalna kpina z małych przedsiębiorców. Otóż kryteria, aby wskoczyć w ulgę na składkę ZUS to 6 000 zł dochodu. O ile zgodziłbym się, że przy takim dochodzie szef małej firmy i jego raczej niezbyt liczna rodzina mógłby w miarę egzystować (choć blondi Bieńkowska stwierdziła kiedyś, że tylko idiota pracowałby za taką kwotę), to jednak kryterium przychodu jakim jest suma 10 000 zł nijak się ma do realiów, a w zasadzie można by stwierdzić, że została jakby tak stwierdzić kolokwialnie z dupy wzięta...

sobota, 7 września 2019

Hattrick Kaczyńskiego, czy kalka Protokołów Mędrców Syjonu?

Często propisowskie media tzw "niezależne" zaliczały tzw Protokoły Mędrców Syjonu do tzw "carskich fałszywek". Nie będę dziś analizował kto wyprodukował owe Protokoły choć sznyt mentalny tego słowa pisanego raczej typowy jest dla tzw żydów, raczej skupiłbym się na podobieństwach niektórych zapisów Protokołów do działań obecnego rządu, a i także kampanii wyborczej.Tutaj zaznaczę, że nie biorę w żadnym wypadku pod uwagę skompromitowanej prusackiej kamaryli niejakiego Schetyny, która raczej powinna z automatu być rozlokowana po oddziałach Specjalistycznego Centrum w Tworkach...

środa, 21 sierpnia 2019

Tutkaj, tutkaj dzidziaczku...czyli oszukać alimentacyjne przeznaczenie...

Ostatnimi czasy przewala się temat pięćdziesięcioletniego Paula, który postanowił zostać sześcioletnią dziewczynką. Przypomniał mi się na tą okoliczność kawał, jak to stary, sędziwy baca Jędrek postanowił przechytrzyć śmierć przebierając się za małe dziecko.
Kiedy śmierć zapukała do drzwi chałupy niespełna stuletniego Jędrka, tenże nie czekając długo ubrał dziecięcy czepek, pampersa i wskoczył do kołyski trzymając w ustach smoczek butelki z mlekiem...

poniedziałek, 22 lipca 2019

Wenecka arystokracja, czyli prostak ten, kto nie da jej zarobić...

Przeczytałem parę dni temu artykuł w którym opisany był przypadek niemieckich turystów, którzy śmieli na weneckim, najważniejszym moście, przez który przewala się dziennie pokaźny tabun turystów zaparzyć sobie bezczelnie kawę na turystycznej kuchence. Okrutniki z weneckiej straży miejskiej nie miały litości...wpieprzyły delikwentom prawie tysiąc euro kary z podziałem na ...on dostał 650, a ona 300...podział kary pozostanie tajemnicą poliszynela. Mniemam, że on sterował płomieniem palnika, a ona z zimną krwią patrzyła na ten parzenia kawy jakże okrutny proceder...

niedziela, 14 lipca 2019

Czy pomaganie bliźniemu jest w Polsce możliwe?

Dziś ciekawa Ewangelia, traktuje o pobitym przez zbójców mężczyźnie, któremu nie pomógł przechodzący obok kapłan ani lewita. Pomógł zupełnie obcy kulturowo człowiek nazywany w przypowieści Samarytaninem, który obmył rannemu rany winem, namaścił oliwą i zawiózł do karczmy, aby chory doszedł do zdrowia. My, Polacy jako dosyć jednolita wspólnota moglibyśmy bez problemu sprawić, że nie byłoby w Polsce żadnego człowieka, który cierpiałby z powodu głodu, bólu, czy innego cierpienia...

środa, 29 maja 2019

Jarosław Gowin, polityczne piekło i oficerki Jakuba Bermana...

Świętym, koszernym gniewem zapałał Jarosław Gowin do Konfederatów. Obłożył nieszczęśników dożywotnią anatemą i to prawdopodobnie do czwartego pokolenia. Co tak rozsierdziło filosemitę Gowina? Ano Konfederaci poruszyli w kampanii wyborczej ważną z punktu widzenia Polaków kwestię amerykańskiej ustawy 447 o mieniu bezspadkowym, na które to mienie ostrzą zęby tak zwani "starsi braci", przez narodowych złośliwców nazywanych także "narodem kupieckim", lub "eskimosami"...wiem, powtarzam się, ale w dobrej wierze...

sobota, 25 maja 2019

Cisza wyborcza, czyli milczenie owiec...

Mija 21 godzina milczenia owiec. Tak zwana cisza wyborcza jest zwykłym zamordyzmem w sensie stricte...
Potencjalnemu wyborcy bajdurzy się, że ta cisza wyborcza ma na celu zastanowienie się, zadumę, czy refleksję i ch*j wie co jeszcze, coby wybrać najbardziej optymalną opcję polityczną...
Ale to nie jest tak. Generalnie wilkom chodzi o to, aby mieć czas na zsynchronizowanie tzw sondaży do wyników jutrzejszych wyborów, aby wstrzelić się w widełki tzw "błędu statystycznego".
Gdyby owieczki puszczone były na żywioł i beczały do samych wyborów mogły by zmącić wilkom misterny plan synchronizacji...

niedziela, 19 maja 2019

Polski syndrom Kultu Cargo...

Kult Cargo rozwinął się na wyspach Oceanu Spokojnego wraz z przybyciem białego człowieka. Nasilił się w czasie II wojny światowej, kiedy nastąpiła japońsko-amerykańska rywalizacja o dominację nad akwenem Pacyfiku. Tubylcy w tym okresie widzieli niesamowite dla nich zjawiska.  Lądowania "żelaznych ptaków", przewożące dobra materialne, narzędzia, ale i wywołującą popłoch broń, czy dziwne pudełeczka, przez które można było się porozumieć w dosyć znacznej odległości. Przepaść, która dzieliła cywilizację białego człowieka, a mieszkańców Oceanii wyzwoliła fenomenalne zjawisko, które cieszy się wielkim zainteresowaniem antropologów.  

poniedziałek, 13 maja 2019

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat...

Tak zwyczajowo miał mawiać Selman vel Piłsudski. Świat warszawski podpalony został 13 maja 1926 roku, był to tzw "przewrót majowy", kiedy Selman vel Piłsudski, żyd litewski i agent austriacko-pruski wypowiedział wojnę demokratycznie wybranemu rządowi, oraz prezydentowi. W wyniku trwających trzy dni walk zginęło 379 osób, wśród nich 164 cywilów. Ponad 900 osób zostało rannych.

poniedziałek, 6 maja 2019

Ministra Brudzińskiego lot nad kukułczym gniazdem..

Po wczorajszym wystąpieniu pana Brudzińskiego w sprawie żydowskich roszczeń od Polski przypomniałem sobie kultowy film pod tytułem Lot nad kukułczym gniazdem. Otóż w owym filmie główny bohater McMurphy szuler, chuligan i pospolity złodziejaszek woli wybrać opcję pobytu w szpitalu psychiatrycznym udając psychicznie chorego, niż trafić z wyrokiem do więziennej celi. Szybko jednak dociera do niego, że pobyt w więziennej celi byłby raczej przyjemnym spędzeniem czasu w sanatorium al inclusive w porównaniu z "opieką" szpitalną despotycznej siostry Ratched...

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Czy Polska jest republiką zwykłych bananów?

Była swego czasu w TV reklama bananów Chiquita. W reklamie tej facet tłumaczy koledze jaka jest różnica pomiędzy bananem Chiquita, a zwykłym bananem. Pokazał tańczącego grubasa, którego można byłoby nazwać "nosaczem tańca" i stwierdził, że to jest "zwykły banan", potem pokazał piękną, tańczącą kobietę, którą nazwał Chiquitą (Czikitą)... 
Od wczoraj z rozbawieniem obserwuję prawdziwy festiwal bananowy w Polsce, a to za sprawą następnej, dętej afery. Oto domorosła artystka stworzyła "instalację", na której konsumuje banana...